Archiwum wpisów z tagiem: Google

Google uruchamia nowe narzędzie do przeszukiwania danych publicznych – „Public Data Explorer”. Narzędzie to budowane jest dzięki informacjom z wielu urzędów oraz instytucji przechowujących wszelkiego rodzaju dane statystyczne, takich jak np Bank Światowy.
Aplikacja umożliwi nam oglądać dane dotyczące między innymi szkolnictwa, populacji, przestępczości czy nawet cen benzyny w danym rejonie.
Google udostępnia również listę haseł „top search”, które można odczytać za pomocą Public Data Explorer, w oparciu o analizę danych anonimowych wyszukiwań. Porównania Szkół i stopy bezrobocia znajdują się na szczycie listy najczęstszych zapytań, kolejno po nich pojawiaja się te dotyczące populacji, podatków od sprzedaży oraz pensji.
Żródła: googleblog.blogspot.com news.cnet.com
3 marca 2010, poniedziałek | 06:55 | Kategoria:
Software | Tagi:
aplikacja,
Google,
nowości |
Brak komentarzy |

Wikipedia poświęciła ostatnio całą nową stronę poświęconą wyłącznie krytyce firmy Google.
Możemy na niej przeczytać między innymi o tym jak Google było krytykowane za to, że jego serwery zużywają zbyt dużo energii albo chociażby za to, że w 2007 roku nie zmieniło swojego loga w trakcie Amerykańskiego święta weteranów (jak to ma w zwyczaju robić przy różnych ważnych rocznicach).
Oprócz tego można przeczytać informacje związane z Google, dotyczące kwestii takich jak pornografia, cenzura czy prawa autorskich.
3 marca 2010, poniedziałek | 10:27 | Kategoria:
Internet | Tagi:
Google,
nowości,
Wikipedia |
Brak komentarzy |

Z czym kojarzy się wam Państwo Środka? Wielkim murem? Terakotową Armią cesarza Qin Shi? … a może podróbkami i wszechobecnym kopiowaniem czyiś rozwiązań?
Nie od dziś wiadomo, ze Chińczycy kopiują wszystko co tylko się da: markowe ubrania, zegarki, zabawki, sprzęt elektroniczny czy samochody. Wiadomo też, że łupem Chińskiej myśli technicznej (polegającej głównie na kopiowaniu czyiś rozwiązań) stały się ostatnio serwisy społecznościowe, mikro blogi oraz wyszukiwarki internetowe.
Przedstawiamy wam zatem, zestawienie najpopularniejszych zachodnich serwisów Internetowych wraz z ich Chińskimi odpowiednikami (podróbkami). (więcej…)
3 marca 2010, piątek | 11:06 | Kategoria:
Internet | Tagi:
Facebook,
Google,
Twitter,
YouTube |
4 komentarze/komentarzy |

Ostatnio rozpisywaliśmy się na temat problemów usługi Google Street View z Unią Europejską oraz o konkurencyjnej aplikacji Street Slide Photos w Bing Maps wprowadzonej przez Microsoft. Z kolei niedawno dotarliśmy do informacji o próbach rozbudowy Street View przez Google.
Wszelkie wprowadzane od pewnego czasu nowości mają z pewnością na celu ostrą walkę konkurencyjną z Street Slide Photos. W tym tez celu Google zdecydowało się upubliczniać w swojej usłudze zdjęcia użytkowników. Jak wiadomo Samochody z kamerami dokonującymi zdjęcia ulic nie są w stanie dotrzeć wszędzie. Co więcej, nawet korzystanie ze skuterów w wąskich uliczkach niektórych miast może okazać się nie do końca skuteczne.
Zatem aby wyjść na przeciw swoim konsumentom Google postanowiło umożliwić publikację „miejsc niedostępnych”. Pierwszym pomysłem, o którym krążyły plotki na początku lutego było dodanie zdjęć wnętrz obiektów handlowych (oczywiście za zgodą ich właścicieli). Z tego co nam wiadomo takie poczynania zaczęto wprowadzać już w Los Angeles gdzie oprócz standardowego widoku z ulicy można również zwiedzać widok wnętrza jednego ze sklepów. Nie wiemy kiedy będzie możliwe dzięki aplikacji Google Street View dokonywanie zakupów on-line w takich sklepach ale pozostaje nam przypuszczać, że to tylko kwestia czasu.
Kolejnym pomysłem jest wykorzystanie zdjęć ze źródeł takich jak Picassa, Flickr czy Panoramio w połączeniu z Street View. Funkcja ta ma oczywiście na celu ukazanie obiektów z innego kąta niżeli tylko za pomocą kamer wykonujących zdjęcia wokół 360 stopni. Dzięki temu osoby zamierzające udać się np na wycieczkę do Pragi będą nie tylko mogły przejść się wirtualnymi uliczkami Czeskiej stolicy ale również obejrzeć fasady interesujących zabytkowych budynków uchwycone z różnych ujęć.
Trzeba przyznać, że wygląda to bardzo interesująco. Jednak żadna wirtualna wycieczka nie odda nam, ani uroku pięknych Czeskich kobiet, ani smaku dobrego Czeskiego piwa ;)
Źródła: readwriteweb.com, google-latlong.blogspot.com
3 marca 2010, poniedziałek | 09:56 | Kategoria:
Software | Tagi:
aplikacja,
Google,
nowości,
Street View |
Brak komentarzy |

Google miało ostatnio bardzo trudne miesiące w UE i wydaje się, że wcale nie będzie lepiej. Jak dotąd kierownictwo firmy zostało oskarżane o stosowanie praktyk monopolowych w związku z zaniżaniem rankingów konkurencyjnych wyszukiwarek. Teraz na celowniku regulatorów Europejskich znalazła się usługa Street View. UE jest zaniepokojona tą usługą od samego początku, a kilka krajów Europejskich podjęło działania przeciwko Street View.
Agencja prasowa Associated Press otrzymała list od UE do Google, w którym wyraziła swoje zaniepokojenie polityką firmy w sprawie przechowywania zdjęć Street View (podobny list otrzymała również Agencja Reuters). Dla Google jest niewątpliwie bardzo kosztownym zajęciem przemierzanie miast i wiosek w wielu krajach świata wykonując zdjęcia i przechowując je tak długo jak tylko jest to możliwe. Minusem jest jednak to, że zdjęcia mogą przedstawiać budynki, które już nie istnieją bądź też przedstawiać siedziby firm, w których znajdują się obecnie inne firmy. Google bowiem najwyraźniej postanowił utworzyć algorytm, który przechowywać będzie wszystkie fotografie wykonane przez Street View przez okres jednego roku. (więcej…)

Jak zauważył jeden z redaktorów serwisu SearchEngineLand.com, przy wpisaniu do wyszukiwarki Microsoft’u hasła „Google Chrome” pojawia się reklama produktu giganta z Mountain View. O ile konkurencja normalnie się reklamuje w wyszukiwarce Google, to już wyszukiwarkowy gigant stara się tego nie czynić. Nie ma oczywiście 100% pewności, że to Google jest reklamodawcą ale kto inny chciałby wykładać nie małe pewnie pieniądze na reklamę dla Google?
Nam niestety nie udało się ‘dostać’ do wyników z reklamą Google. Bing pokazał nam jedynie tzw. Best Match czyli wynik, który najlepiej powinien odpowiadać wpisanej frazie. Być może reklama jest ograniczona swoim zasięgiem jedynie do terytorium Stanów Zjednoczonych, gdzie Bing coraz lepiej sobie radzi. A być może chodziło tylko o to, by ktoś tą reklamę zauważył i napisał o niej. Efekt jest taki, że o Google Chrome jest głośno, a to na pewno się przyda w popularyzacji tej przeglądarki. Co prawda zdobywa ona coraz więcej użytkowników jednak wciąż daleko jej do popularności liderów takich jak Firefox czy Internet Explorer.

Jak poinformowała Julia Holtz, starszy doradca ds. Konkurencji Google na swoim blogu firmowym. Do Komisji Europejskiej wpłynęły skargi od trzech firm przeciwko rzekomemu stosowaniu praktyk monopolowych przez Google. Przedsiębiorstwa te to foundem.co.uk (Brytyjska wyszukiwarka cen), ejustice.fr (wyszukiwarka treści prawnych) oraz ciao.co.uk (wyszukiwarka przejęta niedawno przez Microsoft).
Wyżej wymienione firmy twierdzą, iż Google traktując ich jako wyszukiwarki konkurencyjne marginalizuje ich udział w wynikach spychając je w dół listy wyszukiwania. Google odpiera ataki twierdząc iż w dwie trzecie ze złożonych skarg palce macza Microsoft, który jest właścicielem Ciao oraz częściowo finansuje organizację ICOMP, do której należy Foundem. Jak możemy odczytać na blogu Google współpraca z firmą Ciao jako wieloletniego partnera Google AdSense układała się pomyślnie do momentu jej przejęcia w 2008 roku przez Microsoft i od tamtego momentu zaczęto otrzymywać skargi na standardowe warunki umowy.
W związku ze złożonymi skargami Google staje się celem wstępnego dochodzenia postępowań anty-konkurencyjnych przeprowadzanego przez Unię Europejską.
2 lutego 2010, środa | 12:36 | Kategoria:
Internet | Tagi:
Google,
Microsoft,
wiadomości,
Wydarzenia |
Brak komentarzy |

Firma Comodo udostępniła nową przeglądarkę internetową.Do tej pory firma zajmowała się oprogramowaniem anty-wirusowym oraz aplikacjami zabezpieczającymi komputer.
Przeglądarka Comodo Dragon (czyli Waran z Komodo) oparta jest na Googlowskiej przeglądarce Chrome, nie mniej jednak zapewnia swoim użytkownikom maksymalny poziom bezpieczeństwa. Obie przeglądarki wykorzystują „Webkit”, ten sam szybki oraz stabilny silnik renderujący.
Jak przekonuje producent do aplikacji zainstalować można motywy graficzne, korzysta ona z identyfikacji certyfikatów SSL, technologii weryfikacji domen a pracując w trybie „Incognito” blokuje pliki Cookies.
Źródło: comodo.com

Popularnej aplikacji Google Maps rośnie kolejny groźny konkurent. Jest nim nowe narzędzie firmy Microsoft – Bing Maps.
Bing Maps różni się nieco od swojego głównego konkurenta. Dodatkiem do jego usługi jest tzw. StreetSlide Photos, który integruje zdjęcia Bing Maps z Flickr. Mechanizm ów działa w obydwie strony, czyli zarówno przeglądając mapy w Bing’u możemy klikając na daną lokalizację oglądać fotografie wykonane w tym miejscu jak i oglądając zdjęcia z Flickr sprawdzić ich lokalizację na Bing Maps.
Aby skorzystać ze wszystkich możliwości płynących z Bing Maps należy zainstalować wtyczkę Silverlight. Jest ona dostępna oficjalnie jedynie dla przeglądarek Firefox, Safari, SeaMonkey, Chrome oraz oczywiście IE pracujących pod systemami Mac OS X i Windows.
Oczywiście o ile właściciel zdjęć użyje tagów geolokalizacyjnych.
Źródło: Bing.com

Podczas tegorocznego finału Amerykańskiego Super Bowl, w przerwie między rozgrywkami na kanale Amerykańskiej stacji CBS zareklamowała się firma Google. Jak widać ta zaskakująca zmiana jest ewidentnym powrotem Google do tradycyjnych form reklamy.
Nie wiemy ile kosztował 1 minutowy spot, jednak jak podaje CBS cena 30 sekundowych spotów reklamowych w czasie finałów SuperBowl może nieraz osiągnąć pułap 3 milionów dolarów.
Prezes Zarządu internetowego giganta twierdzi, że przyczyną emisji telewizyjnej reklamy była ogromna popularność spotu reklamowego „Parisian Love” na YouTube. Dlatego też postanowiono pokazać ją szerszej publiczność, czyli około 100 mln ludzi oglądającym finały Super Bowl.
Żródło: Bloomberg
2 lutego 2010, poniedziałek | 12:37 | Kategoria:
Internet | Tagi:
Google,
reklama,
YouTube |
Brak komentarzy |