Archiwum kategorii Software

Tym razem testowane były przez nas przeglądarki całościowo, a nie jedynie ich wydajność w przetwarzaniu kodu JavaScript. Dlatego też wykorzystaliśmy test Peacekeeper. Na początku kilka słów o samym teście. Jest to produkt firmy FutureMark znanej z takich programów jak 3DMark czy PCMark. Testowana jest nie tyle prędkość JavaScript, co szybkość realizacji rzeczy jakie robi, albo będzie robić zwykły internauta. Dlatego mamy też test wydajności obsługi elementu Canvans z nowej specyfikacji HTML5, sortowania tabel, wykresy, animacje itp. Na warsztat wzięliśmy te same przeglądarki co w ostatnim teście. Doszła dodatkowo aktualizacja Safari jaka wyszła dzisiaj, czyli 4.0.5. I jeszcze ciekawostka. Mimo, że od premiery Opery 10.50 już minął jakiś czas, użytkownicy wersji 10.10 nie mają jeszcze komunikatu o możliwej aktualizacji! Trzeba ją wykonać ręcznie. A teraz przechodzimy do samego testu. (więcej…)

Google uruchamia nowe narzędzie do przeszukiwania danych publicznych – „Public Data Explorer”. Narzędzie to budowane jest dzięki informacjom z wielu urzędów oraz instytucji przechowujących wszelkiego rodzaju dane statystyczne, takich jak np Bank Światowy.
Aplikacja umożliwi nam oglądać dane dotyczące między innymi szkolnictwa, populacji, przestępczości czy nawet cen benzyny w danym rejonie.
Google udostępnia również listę haseł „top search”, które można odczytać za pomocą Public Data Explorer, w oparciu o analizę danych anonimowych wyszukiwań. Porównania Szkół i stopy bezrobocia znajdują się na szczycie listy najczęstszych zapytań, kolejno po nich pojawiaja się te dotyczące populacji, podatków od sprzedaży oraz pensji.
Żródła: googleblog.blogspot.com news.cnet.com
3 marca 2010, poniedziałek | 06:55 | Kategoria:
Software | Tagi:
aplikacja,
Google,
nowości |
Brak komentarzy |

Trochę przy okazji premiery nowej wersji Opery, a trochę przy okazji ekranu wyboru przeglądarki, o którym pisaliśmy ostatnio, postanowiliśmy przeprowadzić szybki test wydajności przeglądarek. Opinii o wydajności nowej Opery można znaleźć sporo. W zasadzie każdy news o premierze wersji 10.50 tej przeglądarki, wspomina o jej prędkości. A jak jest na prawdę?
Na warsztat wzięliśmy 5 przeglądarek z czego dwie w dwóch wersjach. Opera była testowana zarówno w nowej wersji 10.50 jak i poprzedniej 10.10. Ma to na celu sprawdzenie, co udało się zdziałać programistom norweskiej firmy. Inna przeglądarka, która dwa razy występuje w naszym teście to Internet Explorer. Występuje w wersjach 32- i 64-bitowej. A tak oto przedstawia się cała lista przeglądarek wraz z dokładnym oznaczeniem wersji: (więcej…)

Jakiś czas temu Mozilla ogłosiła, że zmienia politykę wydawania nowych wersji programu. Do tej pory były główne wydania (np. 3.0, 3.5), do których były wydawane aktualizacje zabezpieczeń (3.5.1, 3.5.2 itd.). I to na głównych wydaniach spoczywał trud wprowadzenia wszystkich nowych funkcjonalności do programu. Było to o tyle kłopotliwe, że wprowadzenie wielu dużych zmian pociągało za sobą wiele problemów. Trzeba było zapewnić poprawną współpracę wielu nowych elementów, pojawiały się niespodziewanie nowe problemy (z uwagi na nowe komponenty), których wcześniej nie sposób było przewidzieć. W efekcie na nowe wersje trzeba było coraz dłużej czekać. Wystarczy wspomnieć historię z wersją 3.5 tej przeglądarki. Została ona wprowadzona, ale bez wielu usprawnień jakie początkowo zakładano. Usprawnienia te odłożono do nieplanowanej wcześniej wersji 3.6. Prace nad tą wersją były przekładane i w końcu jak wyszła to i tak nie ze wszystkimi zakładanymi nowymi funkcjami. W planach pojawiła się kolejna nieplanowana wersja 3.7, która wbrew temu co pisały niektóre serwisy pojawi się. Mozilla wyciągnęła wnioski z problemów jakich doświadczyła wydając Firefox’a 3.5 i 3.6. Teraz nowe możliwości program będzie zdobywać powoli i stopniowo. Nowe wersje będą zawierać nie tylko poprawki bezpieczeństwa, ale i nowe funkcje. Dzięki temu częstotliwość wydań zwiększy się z jednego wydania z nowymi funkcjami na 4-6 miesięcy, do wydania na 4-6 tygodni. Oczywiście z wydania na wydanie będzie mniej nowych funkcji niż do tej pory pomiędzy np. 3.0 a 3.5, ale to mała cena, za to, że częściej będą się te zmiany pokazywać. (więcej…)

Ostatnio rozpisywaliśmy się na temat problemów usługi Google Street View z Unią Europejską oraz o konkurencyjnej aplikacji Street Slide Photos w Bing Maps wprowadzonej przez Microsoft. Z kolei niedawno dotarliśmy do informacji o próbach rozbudowy Street View przez Google.
Wszelkie wprowadzane od pewnego czasu nowości mają z pewnością na celu ostrą walkę konkurencyjną z Street Slide Photos. W tym tez celu Google zdecydowało się upubliczniać w swojej usłudze zdjęcia użytkowników. Jak wiadomo Samochody z kamerami dokonującymi zdjęcia ulic nie są w stanie dotrzeć wszędzie. Co więcej, nawet korzystanie ze skuterów w wąskich uliczkach niektórych miast może okazać się nie do końca skuteczne.
Zatem aby wyjść na przeciw swoim konsumentom Google postanowiło umożliwić publikację „miejsc niedostępnych”. Pierwszym pomysłem, o którym krążyły plotki na początku lutego było dodanie zdjęć wnętrz obiektów handlowych (oczywiście za zgodą ich właścicieli). Z tego co nam wiadomo takie poczynania zaczęto wprowadzać już w Los Angeles gdzie oprócz standardowego widoku z ulicy można również zwiedzać widok wnętrza jednego ze sklepów. Nie wiemy kiedy będzie możliwe dzięki aplikacji Google Street View dokonywanie zakupów on-line w takich sklepach ale pozostaje nam przypuszczać, że to tylko kwestia czasu.
Kolejnym pomysłem jest wykorzystanie zdjęć ze źródeł takich jak Picassa, Flickr czy Panoramio w połączeniu z Street View. Funkcja ta ma oczywiście na celu ukazanie obiektów z innego kąta niżeli tylko za pomocą kamer wykonujących zdjęcia wokół 360 stopni. Dzięki temu osoby zamierzające udać się np na wycieczkę do Pragi będą nie tylko mogły przejść się wirtualnymi uliczkami Czeskiej stolicy ale również obejrzeć fasady interesujących zabytkowych budynków uchwycone z różnych ujęć.
Trzeba przyznać, że wygląda to bardzo interesująco. Jednak żadna wirtualna wycieczka nie odda nam, ani uroku pięknych Czeskich kobiet, ani smaku dobrego Czeskiego piwa ;)
Źródła: readwriteweb.com, google-latlong.blogspot.com
3 marca 2010, poniedziałek | 09:56 | Kategoria:
Software | Tagi:
aplikacja,
Google,
nowości,
Street View |
Brak komentarzy |

Popularnej aplikacji Google Maps rośnie kolejny groźny konkurent. Jest nim nowe narzędzie firmy Microsoft – Bing Maps.
Bing Maps różni się nieco od swojego głównego konkurenta. Dodatkiem do jego usługi jest tzw. StreetSlide Photos, który integruje zdjęcia Bing Maps z Flickr. Mechanizm ów działa w obydwie strony, czyli zarówno przeglądając mapy w Bing’u możemy klikając na daną lokalizację oglądać fotografie wykonane w tym miejscu jak i oglądając zdjęcia z Flickr sprawdzić ich lokalizację na Bing Maps.
Aby skorzystać ze wszystkich możliwości płynących z Bing Maps należy zainstalować wtyczkę Silverlight. Jest ona dostępna oficjalnie jedynie dla przeglądarek Firefox, Safari, SeaMonkey, Chrome oraz oczywiście IE pracujących pod systemami Mac OS X i Windows.
Oczywiście o ile właściciel zdjęć użyje tagów geolokalizacyjnych.
Źródło: Bing.com

Po zainstalowaniu ostatnich łatek do Microsoft Windows XP użytkowników tego systemu spotkała ostatnio przykra sytuacja, którą był niebieski ekran z napisem PAGE_FAULT_IN_NONPAGED_AREA.

Jak się okazało był to błąd aktualizacji wydanej 9 lutego. Firma Microsoft jest już wszystkiego świadoma i zaprzestała dystrybucji aktualizacji. Niestety użytkownicy będą musieli uciec się do odzyskiwania systemu.
Pierwotnie informacja o błędzie pojawiła się na social.answers.microsoft.com/Forums gdzie użytkownicy na forum opisali swoje problemy z łatką. Administracja forum odpisała, iż do naprawy problemu i odzyskania systemu konieczne jest uruchomienie instalatora Windows z płyty CD.
Niestety nie każdy użytkownik wraz z kupnem komputera taką płytę otrzymuje.
Microsoft przekonuje użytkowników, że wszystkie pozostałe aktualizacje są w pełni sprawne i nie należy bać się ich instalować.
Źródło: microsoft.com

Jest już nowa przeglądarka Opery w wersji beta. Nowy silnik Javascript ma sprawić, że będzie to najszybsza przeglądarka. Dodatkowo ma być wyposażona w łatwy do przeglądania search engine, bardziej niezależne widgety jak i prywatny tryb przeglądania.
Przede wszystkim szybkość nowej przeglądarki ma być jej podstawową zaletą. Silnik JavaScript Carakan ma być aż osiem razy szybszy od swojego poprzednika. Z kolei technologia OperaTurbo wprowadzona po raz pierwszy w wersji Opera 10 kompresująca strony ma dodatkowo wpływać na jej niezawodną prędkość.
Przeglądarka posiada podobne funkcje prywatnego przeglądania do tych, które wprowadzane były w IE, Firefoxie i Chrome do surfowania w sieci bez pozostawiania śladów jednak dodatkowo wyposażona jest w możliwość stworzenia prywatnych kart.
Kolejną nowością, którą zaobserwować możemy w Opera 10.50 beta to pewne zmiany w interfejsie. Widoczne udoskonalenia graficzne takie jak nowe pole adresu pokazujące wyniki historii, aktualną zawartość stron czy zakładki.
Silnik Opera Presto 2.5 powoduje większe niż do tej pory wsparcie dla HTML5 oraz pełne wsparcie dla CSS 2.1 oraz wielu elementów CSS 3.
Źródło: Opera.com
2 lutego 2010, czwartek | 09:33 | Kategoria:
Software | Tagi:
css,
html,
Opera,
Przeglądarka |
Brak komentarzy |

Jeżeli chcielibyście zobaczyć jaki ogrom zniszczeń spowodowały działania drugiej wojny światowej to mamy dla was nie lada atrakcję. Google Earth udostępniło opcję podróży w czasie. Dzięki nowej opcji użytkownicy będą mogli obejrzeć historyczne zdjęcia ponad 30 europejskich miast takich jak Gdańsk, Wrocław, Warszawa, Berlin, Lion, Florencja czy Wenecja.
Szczególnie ciekawie prezentuje się nasza stolica, której najwcześniej wykonane zdjęcia sfotografowała firma „fotolot” w 1939 roku. Przedsiębiorstwo to było częścią Polskich Linii Lotniczych „LOT”. Kolejne zdjęcia Warszawy wykonali piloci Armii Czerwonej w 1943 roku. Na wykonanych przez nich zdjęciach widać jak wielkie zniszczenia dokonała wojna. Większość infrastruktury miasta została niemal doszczętnie zburzona.
Porównując z kolei zdjęcia współczesne, chociażby te wykonane w ciągu ostatnich pięciu lat możemy zauważyć jak szybko rozwija się nasz kraj i z jaką szybkością budują się nowe drogi, budynki czy stadiony.
Warto to obejrzeć, naprawdę gorąco polecam.
Żródło: GoogleEarth
Na rynku pojawił się nowy produkt firmy Corel. Jest nim program do obróbki fotografii PaintShop Photo Pro X3, który tworzy silną konkurencję dla Adobe PhotoShop Elements.
Oprogramowanie służy do zaawansowanej obróbki zdjęć oferując w jednym pakiecie funkcje zarządzania zdjęciami i opcje ich udostępniania, projekty artystyczne, a nawet możliwość tworzenia pokazów slajdów w rozdzielczości HD.
W tym wszechstronnym pakiecie można wyodrębnić klika nowości, takich jak:
- Pracowania obrazków RAW — ręczne dopasowywanie zbiorów zdjęć RAW podczas procesu ładowania
- Pracownia ekspresowa — błyskawiczne korekty typowych niedociągnięć w trybie szybkiej edycji
- Narzędzia zaawansowanej edycji — szybka edycja za pomocą narzędzi Inteligentne skalowanie, Korekta nasycenia i innych
- Zdjęcia i nagrania wideo w rozdzielczości HD — importowanie i eksportowanie do wideo w rozdzielczości HD
- Zintegrowane projekty — tworzenie albumów zdjęć, pokazów slajdów w rozdzielczości HD, kart i innych prac
- Udostępnianie zdjęć — przesyłanie pocztą elektroniczną, zamawianie odbitek w trybie online* lub drukowanie ich w domu oraz wysyłanie zdjęć bezpośrednio do serwisów Facebook, YouTube i Flickr
Program kosztuje niecałe sto dolarów i jest do ściągnięcia na stronie firmy Corel.
Źródło: corel.com
1 stycznia 2010, środa | 05:56 | Kategoria:
Software | Tagi:
Adobe PhotoShop Elements,
Corel,
program |
Brak komentarzy |